Luty 2010

Kaiyooh jest już bardzo statecznym poważnym Malamutem :) Nie interesują go już rozboje i łabuzowanie a wszelkie zaczepki ze strony innych psów dumnie ignoruje. Tak naparwdę to dopiero od kilku miesięcy bardzo się z nim zżyliśmy. Ja nie pracuję prawie rok i właściwie cały wolny czas poświęcam jemu, co jeszcze bardziej nas zbliżyło. Już nie będę pisał że ma się dobrze i ile wazy bo to napewno się nie zmieniło :) Bardzo wcześnie zaczął już stopniowo gubić ziomwy kożuszek (jakoś na początku lutego). Znowu trzeba odkurzać codziennie. Tak właśnie ostatnio myślałem.. skoro mam tyle czasu teraz, to może spróbowalibyśmy z Kaiem naszych sił na wystawach.
 

   (3/4)

(3/4)