Kobuk, zima 2009

"U Kuby nic sie nie zmienilo, na zime znow wyglada jak piżmowół- pełno futra i grzywa w koło karku. Bardzo skutecznie znosi drzewo ze spacerów na działkę- idea tego nie jest zbytnio przez nas zrozumiana ale cieszymy się jego szczęsciem z posiadania już wcale nie małego składu patyków. Obecnie już spi u siebie w domku (w budzie) po męczącym dniu ganiania padającego śniegu.
Ostatnio miał małą bójkę z Huskim (zaczął husky) ale futrzana zbroja świetnie zdaje egzamin. Zanim udało się psy rozdzielić to niestety tamten podrapał Kubie nosek. Na szczęście to były jedyne obrażenia u Kuby i już się zagoiły tylko, że zostaly dwie jasne kreski na nosie.
Codziennie Kuba dużo spaceruje, czasami idzie pobiegać w lesie za rowerem (coś na ksztalt bikejoring) i spędza mnóstwo czasu z nami. Wydaje się być szczęśliwy :) "
 
(1/2):
 
(2/2):